chatagajowego.pl

Zimowy ubiór w góry: na cebulkę, by uniknąć hipotermii?

Paweł Jaworski

Paweł Jaworski

4 listopada 2025

Zimowy ubiór w góry: na cebulkę, by uniknąć hipotermii?

Spis treści

Planując zimową wycieczkę w polskie góry, odpowiedni ubiór to absolutna podstawa nie tylko dla komfortu, ale przede wszystkim dla Twojego bezpieczeństwa. Ten kompleksowy poradnik pomoże Ci skompletować strój, który ochroni Cię przed kaprysami górskiej pogody, od mrozu i wiatru po śnieg, zapewniając Ci przyjemne i bezpieczne doświadczenie na szlaku.

Ubiór na cebulkę to klucz do bezpieczeństwa i komfortu w zimowych górach

  • Zasada trzech warstw ("na cebulkę") pozwala na elastyczne zarządzanie termiką ciała i jest fundamentem zimowego ubioru.
  • Bielizna termoaktywna (wełna merino lub syntetyki) skutecznie odprowadza wilgoć, chroniąc przed wychłodzeniem.
  • Warstwa docieplająca (polar, puch lub syntetyk) zatrzymuje ciepło, a warstwa zewnętrzna (hardshell/softshell) chroni przed wiatrem i śniegiem.
  • Kluczowe jest odpowiednie obuwie: wysokie, wodoodporne buty trekkingowe z twardą podeszwą, o rozmiar większe niż zwykle.
  • Nie zapominaj o akcesoriach, takich jak czapka, komin, system dwóch par rękawic, ciepłe skarpety, stuptuty i okulary przeciwsłoneczne.
  • Unikaj bawełny w każdej warstwie chłonie wilgoć i prowadzi do wychłodzenia.

Zrozumieć wroga: hipotermia i odmrożenia, jak ich uniknąć dzięki ubraniom

Zimowe góry, choć piękne, potrafią być bezlitosne. Dwoma największymi zagrożeniami, z którymi musimy się liczyć, są hipotermia (wychłodzenie organizmu) i odmrożenia. Odpowiedni, warstwowy ubiór stanowi naszą pierwszą i najważniejszą linię obrony. Działa jak izolator, pomagając utrzymać stałą temperaturę ciała, nawet gdy otoczenie jest mroźne i wietrzne. To właśnie dzięki niemu możemy cieszyć się zimową wędrówką, zamiast drżeć z zimna i ryzykować zdrowie.

Nie tylko komfort, ale przede wszystkim bezpieczeństwo: psychologiczne aspekty odpowiedniego stroju

W górach, zwłaszcza zimą, liczy się nie tylko fizyczne przygotowanie, ale i mentalne. Poczucie, że jesteś odpowiednio ubrany i przygotowany na każdą ewentualność, daje ogromny komfort psychiczny. Kiedy nie musisz martwić się o marznące palce czy przemoczone ubranie, możesz skupić się na szlaku, podziwiać widoki i podejmować lepsze decyzje. To poczucie bezpieczeństwa przekłada się na większą pewność siebie, lepsze samopoczucie i ogólną radość z wycieczki, co w trudnych warunkach jest absolutnie bezcenne.

ubiór na cebulkę góry zima schemat

Fundament sukcesu: legendarna zasada ubioru na cebulkę

Czym jest ubiór warstwowy i dlaczego jest kluczowy w zmiennych górskich warunkach?

Zasada ubioru "na cebulkę" to absolutna podstawa zimowego ekwipunku w góry. Polega ona na zakładaniu kilku cienkich warstw odzieży zamiast jednej grubej. Jej kluczowe znaczenie wynika ze zmienności warunków pogodowych w górach w ciągu jednego dnia możemy doświadczyć mrozu, wiatru, opadów śniegu, a także intensywnego słońca. Ubiór warstwowy pozwala na elastyczne regulowanie termiki ciała. Gdy idziemy pod górę i intensywnie się pocimy, możemy zdjąć jedną warstwę, aby uniknąć przegrzania. Kiedy zatrzymujemy się na odpoczynek lub warunki się pogarszają, możemy szybko założyć dodatkową warstwę, zapobiegając wychłodzeniu. To proste, ale genialne rozwiązanie, które chroni nas przed dwoma największymi wrogami: przegrzaniem i wychłodzeniem.

Jak dynamicznie zarządzać warstwami na podejściu, grani i podczas odpoczynku?

Dynamiczne zarządzanie warstwami to sztuka, którą szybko opanujesz. Kluczem jest reagowanie na bieżąco na zmieniające się warunki i poziom wysiłku:

  1. Przed rozpoczęciem podejścia: Zawsze zaczynaj wędrówkę lekko niedogrzany. Jeśli jest Ci ciepło na starcie, to znak, że masz na sobie za dużo warstw. Lepiej zdjąć jedną warstwę (np. polar lub kurtkę ocieplaną) i schować ją do plecaka. Pamiętaj, że podczas wysiłku szybko się rozgrzejesz.
  2. Podczas intensywnego wysiłku (podejście): Jeśli czujesz, że zaczynasz się pocić, nie wahaj się zdjąć kolejnej warstwy. Lepiej jest chwilę poczuć chłód, niż doprowadzić do zapocenia bielizny termoaktywnej. Mokra bielizna to prosta droga do wychłodzenia, gdy tylko zatrzymasz się lub zmniejszysz intensywność wysiłku.
  3. Na grani lub wietrznym terenie: W tych miejscach często panują znacznie trudniejsze warunki silny wiatr potęguje odczucie zimna. Warto wtedy założyć warstwę zewnętrzną (hardshell), która ochroni Cię przed wiatrem, nawet jeśli nie pada. Czasem konieczne będzie założenie dodatkowej warstwy docieplającej.
  4. Podczas postoju: To moment, w którym najłatwiej o wychłodzenie. Jak tylko zatrzymasz się na dłużej, natychmiast załóż dodatkową warstwę docieplającą, np. lekką kurtkę puchową lub syntetyczną. Nie czekaj, aż poczujesz zimno wtedy jest już za późno.

Warstwa pierwsza: Twoja druga skóra, czyli bielizna termoaktywna

Główna misja: skuteczne odprowadzanie wilgoci, a nie grzanie

Pierwsza warstwa, czyli bielizna termoaktywna, to absolutny fundament zimowego ubioru. Jej głównym zadaniem nie jest grzanie, choć często daje takie odczucie, ale skuteczne odprowadzanie wilgoci (potu) od Twojej skóry. Kiedy się pocisz, pot osiada na skórze, a w kontakcie z zimnym powietrzem szybko ją wychładza. Dobra bielizna termoaktywna transportuje pot na zewnątrz, do kolejnych warstw, pozostawiając skórę suchą i ciepłą. To klucz do utrzymania komfortu termicznego i zapobiegania wychłodzeniu, zwłaszcza podczas zmiennego wysiłku.

Wełna merino kontra syntetyki: bitwa materiałów i który z nich jest dla Ciebie?

Wybór materiału na bieliznę termoaktywną to często dylemat. Na rynku dominują dwa typy: wełna merino i wysokiej jakości syntetyki. Oba mają swoje mocne strony:

Wełna Merino Syntetyki (np. poliester, poliamid)
Zalety: Doskonałe właściwości termoregulacyjne (grzeje, nawet gdy jest wilgotna), naturalnie antybakteryjna (nie chłonie zapachów), miękka i przyjemna w dotyku. Zalety: Bardzo szybko schną, są zazwyczaj tańsze, bardzo trwałe, często lżejsze.
Wady: Wolniej schnie niż syntetyki, jest droższa, mniej odporna na przetarcia. Wady: Mogą chłonąć zapachy po dłuższym użytkowaniu, nie grzeją tak dobrze, gdy są wilgotne.

Dla mnie, wełna merino to często wybór numer jeden, zwłaszcza na dłuższe wycieczki, gdzie doceniam jej właściwości antybakteryjne. Jeśli jednak priorytetem jest szybkie schnięcie i niższa cena, syntetyki sprawdzą się równie dobrze. Ważne, by były to materiały techniczne, przeznaczone do sportów.

Kategoryczny zakaz dla bawełny: dlaczego „cotton kills” to w górach święta prawda?

Jeśli jest jedna zasada, którą musisz zapamiętać, to ta: bawełna jest absolutnie zakazana jako pierwsza warstwa ubioru w górach. Fraza "cotton kills" (bawełna zabija) nie jest przesadą. Bawełna, w przeciwieństwie do merino czy syntetyków, ma fatalne właściwości: chłonie wilgoć jak gąbka i bardzo wolno schnie. Kiedy się spocisz, bawełniana koszulka pozostaje mokra i przylega do ciała, błyskawicznie wychładzając organizm. W zimowych warunkach to prosta droga do hipotermii. Zrezygnuj z niej całkowicie na rzecz materiałów termoaktywnych to inwestycja w Twoje bezpieczeństwo.

Warstwa druga: serce Twojego systemu, czyli skuteczne zatrzymywanie ciepła

Po skutecznej bieliznie termoaktywnej, czas na warstwę, która zatrzyma ciepło wytwarzane przez Twoje ciało. To właśnie ona jest Twoim głównym izolatorem.

Niezawodny polar: kiedy jest najlepszym wyborem?

Bluzy polarowe to klasyka gatunku i niezawodny element warstwy docieplającej. Są cenione za dobry stosunek izolacji cieplnej do wagi oraz za przewiewność, co jest zaletą podczas intensywnego wysiłku. Polar jest najlepszym wyborem, gdy potrzebujesz solidnej izolacji, ale jednocześnie zależy Ci na odprowadzaniu nadmiaru ciepła i wilgoci. Sprawdza się doskonale jako druga warstwa pod kurtką zewnętrzną, a w mniej wietrzne dni może służyć nawet jako warstwa wierzchnia. Pamiętaj, że polar nie jest wiatroszczelny, więc w połączeniu z mocnym wiatrem potrzebujesz na niego dodatkowej warstwy ochronnej.

Lekka kurtka ocieplana (puch/syntetyk): Twój mobilny kaloryfer na postoje i mrozy

Lekka kurtka ocieplana, czy to puchowa, czy z ociepliną syntetyczną, to prawdziwy "mobilny kaloryfer", który zawsze powinien znaleźć się w Twoim plecaku. Jest to dodatkowa warstwa docieplająca, którą zakładasz na polar (lub bezpośrednio na bieliznę termoaktywną) podczas postojów, na szczycie, czy w bardzo niskich temperaturach. Jej głównym zadaniem jest błyskawiczne zapewnienie ciepła i ochrona przed wychłodzeniem, gdy przestajesz się ruszać. To właśnie ona ratuje Cię przed dreszczami, kiedy wyciągasz termos z herbatą na mroźnej grani.

Puch naturalny czy ocieplina syntetyczna (np. Primaloft)? Wady i zalety obu rozwiązań

Wybór między puchem naturalnym a ociepliną syntetyczną to kolejna decyzja, która zależy od Twoich priorytetów i warunków, w jakich będziesz się poruszać:

Puch naturalny Ocieplina syntetyczna (np. Primaloft)
Zalety: Najlepszy stosunek ciepła do wagi (najlżejsza i najcieplejsza opcja), bardzo kompresyjny (zajmuje mało miejsca w plecaku). Zalety: Grzeje nawet po zawilgoceniu (nie traci właściwości izolacyjnych), szybciej schnie, jest zazwyczaj tańsza, hipoalergiczna.
Wady: Traci właściwości izolacyjne po zmoknięciu, trudna w czyszczeniu, droższa. Wady: Cięższa i mniej kompresyjna niż puch, nieco niższy stosunek ciepła do wagi.

Osobiście, na suche i bardzo mroźne warunki często wybieram puch. Jednak gdy prognozy zapowiadają opady śniegu z deszczem lub dużą wilgotność, syntetyk, taki jak Primaloft, daje mi większy spokój ducha, wiedząc, że nawet po zawilgoceniu nadal będzie grzał.

Warstwa trzecia: Twoja tarcza ochronna, czyli kurtka i spodnie na zimowe warunki

Ostatnia, zewnętrzna warstwa to Twoja tarcza przed żywiołami. Jej zadaniem jest ochrona przed wiatrem, śniegiem i deszczem, jednocześnie pozwalając na odprowadzanie wilgoci z niższych warstw.

Hardshell z membraną (np. Gore-Tex): nieprzemakalna forteca na śnieg i wiatr

Kurtka typu hardshell z membraną, taką jak popularny Gore-Tex, to nieprzemakalna i wiatroszczelna forteca, która jest niezbędna w trudnych, zimowych warunkach. Jej kluczową cechą jest zdolność do całkowitej blokady wiatru i wody, jednocześnie pozwalając na "oddychanie", czyli odprowadzanie pary wodnej na zewnątrz. To sprawia, że hardshell jest idealnym wyborem na dni z intensywnymi opadami śniegu, deszczu ze śniegiem, silnym wiatrem czy zamiecią. Pamiętaj, że hardshell sam w sobie nie ociepla jego rola to ochrona przed czynnikami zewnętrznymi, a izolację zapewniają warstwy pod spodem.

A może softshell? Kiedy oddychalność jest ważniejsza od pełnej wodoodporności?

Kurtka softshellowa to alternatywa dla hardshella, która zyskuje na popularności. Jej główną zaletą jest znacznie większa oddychalność i elastyczność materiału, co przekłada się na większy komfort podczas intensywnego wysiłku. Softshell jest wiatroodporny i w pewnym stopniu wodoodporny (chroni przed lekkim śniegiem lub mżawką), ale nie jest w pełni nieprzemakalny jak hardshell. Kiedy więc wybrać softshell? Na mniej ekstremalne warunki, gdy pogoda jest stabilna, a najważniejsza jest swoboda ruchów i maksymalne odprowadzanie wilgoci. Jeśli nie spodziewasz się ulewnych opadów, softshell będzie bardziej komfortowy. Warto jednak zawsze mieć w plecaku cienki hardshell na wypadek nagłego załamania pogody.

Jakie spodnie wybrać? Praktyczne porady dotyczące materiału, kroju i funkcjonalności

Wybór spodni na zimowe wycieczki w góry jest równie ważny jak wybór kurtki. Oto moje praktyczne porady:

  • Materiał: Najczęściej polecam spodnie softshellowe. Są wiatroodporne, elastyczne, dobrze oddychają i chronią przed lekkim śniegiem. W trudniejszych warunkach pogodowych, z dużymi opadami, warto rozważyć spodnie z membraną (hardshellowe), które zapewnią pełną wodoodporność.
  • Krój: Spodnie powinny być wygodne i nie krępować ruchów. Zbyt obcisłe mogą ograniczać krążenie, a zbyt luźne będą przeszkadzać i mogą łatwiej wpuszczać śnieg. Dobrze, jeśli mają regulację w pasie i na dole nogawek.
  • Funkcjonalność: Szukaj spodni z zamkami wentylacyjnymi na udach to bardzo przydatna funkcja podczas podejść. Wzmocnienia na kolanach i pośladkach zwiększą trwałość. Niezbędne są też kieszenie, najlepiej zapinane na zamki.
  • Warstwa pod spodem: Zawsze zakładaj pod spodnie kalesony termoaktywne. Ich grubość dostosuj do temperatury cieńsze na cieplejsze dni, grubsze na siarczyste mrozy. Nigdy nie idź w samych spodniach zewnętrznych, bez warstwy bazowej.

Pewny krok na szlaku: jakie buty trekkingowe zdadzą egzamin zimą?

Buty to być może najważniejszy element zimowego ubioru. Od nich zależy Twój komfort, bezpieczeństwo i to, czy w ogóle dotrzesz do celu.

Wysoka cholewka, membrana i twarda podeszwa: anatomia idealnego buta zimowego

Idealny zimowy but trekkingowy to prawdziwy inżynieryjny majstersztyk, zaprojektowany, by sprostać najtrudniejszym warunkom. Oto jego kluczowe cechy:

  • Wysoka cholewka: Musi sięgać za kostkę, aby chronić ją przed urazami, a także zapobiegać wpadaniu śniegu do środka.
  • Wodoodporna membrana: Niezbędna jest membrana typu Gore-Tex lub podobna, która zapewni pełną wodoodporność, jednocześnie pozwalając stopie oddychać. Bez niej buty szybko przemokną, a stopy wychłodzą się.
  • Twarda podeszwa: Podeszwa buta zimowego musi być sztywna i twarda. Po pierwsze, zapewnia to lepszą stabilność na nierównym, oblodzonym terenie. Po drugie, umożliwia bezpieczne zamocowanie raków lub raczków, co jest absolutnie kluczowe na oblodzonych szlakach.
  • Dobre ocieplenie: Buty zimowe powinny mieć odpowiednie ocieplenie, aby chronić stopy przed mrozem.
  • Solidne otoki: Gumowe otoki wokół buta chronią go przed uszkodzeniami mechanicznymi od kamieni czy raków.

Jak dobrać właściwy rozmiar, by uniknąć marznięcia palców i otarć?

Dobór odpowiedniego rozmiaru butów zimowych to często pomijany, a krytyczny aspekt. Moja zasada jest prosta: wybierz buty o około jeden rozmiar większe niż zazwyczaj nosisz. Dlaczego? Po pierwsze, musisz mieć miejsce na grubą, ciepłą skarpetę (a czasem nawet dwie cienkie). Po drugie, i co ważniejsze, palce w bucie muszą mieć swobodę ruchu. Jeśli buty są za ciasne, uciskają stopę, ograniczając krążenie krwi, co prowadzi do szybkiego marznięcia palców. Dodatkowo, zbyt ciasne buty zwiększają ryzyko otarć i pęcherzy. Pamiętaj, aby przymierzać buty z grubą skarpetą, najlepiej wieczorem, gdy stopa jest lekko opuchnięta.

Dlaczego Twoje letnie buty trekkingowe to za mało?

Wielu początkujących turystów popełnia błąd, sądząc, że ich letnie buty trekkingowe wystarczą na zimę. To poważny błąd, który może mieć fatalne konsekwencje. Letnie buty są zazwyczaj niższe, mają mniej ocieplenia, a ich podeszwa jest bardziej elastyczna i mniej sztywna. Nie są one przystosowane do montażu raków, a ich wodoodporność często jest niewystarczająca na głęboki śnieg. Brak odpowiedniej izolacji i sztywności podeszwy w letnich butach sprawia, że stopy szybko marzną, a brak możliwości założenia raków czyni poruszanie się po oblodzonym terenie niezwykle niebezpiecznym. Nie ryzykuj zainwestuj w dedykowane buty zimowe.

zimowe akcesoria górskie

Diabeł tkwi w szczegółach: akcesoria, o których nie możesz zapomnieć

Często to właśnie drobne akcesoria decydują o tym, czy wycieczka będzie komfortowa, czy zamieni się w walkę o przetrwanie.

Głowa, szyja, twarz: moc czapki, komina i kominiarki

Przez głowę ucieka najwięcej ciepła, dlatego jej ochrona jest absolutnie kluczowa. Nie lekceważ tego! Zawsze zabieraj ze sobą:

  • Ciepłą czapkę: Najlepiej wełnianą lub polarową, która dobrze zakrywa uszy.
  • Komin wielofunkcyjny (buff): Niezwykle uniwersalny element. Może służyć jako szalik, opaska, a nawet prowizoryczna czapka. Chroni szyję i część twarzy.
  • Kominiarka: W bardzo mroźne i wietrzne dni kominiarka jest niezastąpiona. Chroni całą głowę, szyję i twarz, pozostawiając jedynie otwór na oczy.

System dwóch par rękawic: jak utrzymać dłonie w cieple i suchości?

Dłonie są szczególnie narażone na odmrożenia. Moja sprawdzona metoda to system dwóch par rękawiczek:

  • Cienkie rękawiczki wewnętrzne (liner gloves): Wykonane z wełny merino lub cienkiego syntetyku. Służą jako pierwsza warstwa izolacyjna i pozwalają na precyzyjne manipulowanie sprzętem (np. robienie zdjęć, obsługa mapy) bez narażania dłoni na bezpośrednie zimno.
  • Grube, ocieplane rękawice zewnętrzne: Muszą być wodoodporne i wiatroszczelne. Mogą to być pięciopalczaste rękawice lub, co często polecam na większe mrozy, łapawice, które są cieplejsze, ponieważ palce grzeją się nawzajem.

Posiadanie dwóch par pozwala na elastyczne zarządzanie ciepłem i zapewnia suchość, nawet gdy jedna para zamoknie.

Skarpety, które robią różnicę: postaw na wełnę i miej zapas w plecaku

Podobnie jak w przypadku bielizny termoaktywnej, bawełniane skarpety to zimą w górach błąd. Wybieraj grube, ciepłe skarpety z wełny merino lub wysokiej jakości mieszanek syntetycznych. Skarpety merino grzeją nawet wtedy, gdy są lekko wilgotne, a syntetyki szybko schną. Zawsze, ale to zawsze, miej w plecaku zapasową parę suchych skarpet. Zmiana mokrych skarpet na suche to jeden z najprostszych sposobów na odzyskanie komfortu termicznego i uniknięcie odmrożeń.

Stuptuty (ochraniacze): mały detal, który chroni przed tonami śniegu w butach

Stuptuty, czyli ochraniacze na buty, to niepozorny, ale absolutnie niezbędny element zimowego ekwipunku. Ich funkcja jest prosta, ale kluczowa: zapobiegają wpadaniu śniegu do butów. Dzięki nim Twoje stopy pozostają suche, nawet gdy brodzisz w głębokim śniegu. To mały wydatek, który oszczędzi Ci wiele dyskomfortu i potencjalnych problemów z wychłodzeniem stóp.

Ochrona oczu: dlaczego okulary przeciwsłoneczne lub gogle są zimą obowiązkowe?

Wielu turystów zapomina o ochronie oczu, a to duży błąd. Zimowe słońce w górach, odbijające się od śniegu, jest niezwykle intensywne i może prowadzić do tzw. ślepoty śnieżnej (zapalenia spojówek i rogówki). Dlatego okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV400 lub gogle są obowiązkowe. Dodatkowo, chronią one oczy przed mroźnym wiatrem, który może powodować łzawienie i dyskomfort, a w skrajnych przypadkach nawet odmrożenia powiek.

błędy ubioru góry zima

Najczęstsze błędy w ubiorze: ucz się na cudzych doświadczeniach!

Wielokrotnie widziałem, jak drobne błędy w ubiorze potrafiły zrujnować, a nawet zagrozić wycieczce. Ucz się na nich, by ich nie powielać.

Grzech główny: przegrzewanie się na starcie i jego fatalne konsekwencje

To chyba najczęstszy błąd, jaki widuję. Wielu turystów, czując chłód na parkingu, zakłada na siebie wszystkie warstwy, myśląc, że "lepiej mieć za ciepło". Niestety, już po kilku minutach intensywnego podejścia zaczynają się przegrzewać. Efekt? Intensywne pocenie się, które błyskawicznie moczy bieliznę termoaktywną. Kiedy potem zatrzymujesz się na odpoczynek lub wychodzisz na wietrzną grań, mokre ubranie zaczyna błyskawicznie wychładzać Twoje ciało. To prosta droga do hipotermii i utraty energii. Zawsze zaczynaj lekko niedogrzany!

Złe materiały, czyli dlaczego jeansy i bawełniany dres to prośba o kłopoty

Powtórzę to raz jeszcze, bo to absolutnie kluczowe: bawełna i jeansy nie mają miejsca w zimowych górach. Widok turystów w jeansach lub bawełnianych dresach na zimowym szlaku zawsze budzi we mnie niepokój. Te materiały chłoną wilgoć, nie odprowadzają jej i nie izolują. Kiedy przemokną, stają się ciężkie, zimne i zabierają ciepło z Twojego ciała. To nie tylko kwestia dyskomfortu, ale realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Zawsze wybieraj materiały techniczne syntetyki lub wełnę merino.

Przeczytaj również: Słowacja góry: Gdzie jechać? Jak zaplanować idealny wyjazd w góry?

Niedocenianie roli akcesoriów: jak brak czapki może zrujnować całą wycieczkę

Często drobne akcesoria są lekceważone, a to one potrafią zrobić największą różnicę. Brak czapki w mroźny dzień, brak rękawiczek na wietrznej grani, czy brak zapasowych skarpet po wpadnięciu do zaspy to wszystko może zrujnować nawet najlepiej zaplanowaną wycieczkę. Przez głowę ucieka najwięcej ciepła, odmrożone palce uniemożliwiają obsługę sprzętu, a mokre stopy to gwarancja marznięcia i pęcherzy. Pamiętaj o każdym detalu to one składają się na Twoje bezpieczeństwo i komfort.

Twoja osobista checklista ubioru przed wyjściem w zimowe góry

Zanim wyruszysz na szlak, zawsze sprawdź, czy masz wszystko, co niezbędne. Oto Twoja osobista checklista:

  • Warstwa 1 (bielizna termoaktywna): Koszulka z długim rękawem i kalesony (wełna merino lub syntetyk).
  • Warstwa 2 (docieplająca): Bluza polarowa i/lub lekka kurtka ocieplana (puchowa/syntetyczna).
  • Warstwa 3 (zewnętrzna): Kurtka hardshellowa (z membraną) lub softshellowa oraz spodnie softshellowe (ew. hardshellowe w trudniejszych warunkach).
  • Obuwie: Wysokie, wodoodporne buty trekkingowe z twardą podeszwą (o rozmiar większe).
  • Skarpety: Ciepłe, wełniane lub syntetyczne (minimum 2 pary, w tym jedna zapasowa w plecaku).
  • Rękawiczki: System dwóch par (cienkie wewnętrzne + grube, wodoodporne zewnętrzne).
  • Czapka: Ciepła, wiatroodporna.
  • Komin/kominiarka: Do ochrony szyi i twarzy.
  • Stuptuty: Ochraniacze na buty.
  • Ochrona oczu: Okulary przeciwsłoneczne lub gogle.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

Udostępnij artykuł

Paweł Jaworski

Paweł Jaworski

Jestem Pawłem Jaworskim, pasjonatem turystyki z wieloletnim doświadczeniem w analizie branży oraz tworzeniu treści. Od ponad dziesięciu lat zajmuję się pisaniem o najciekawszych miejscach w Polsce i na świecie, co pozwoliło mi zgromadzić bogaty zasób wiedzy na temat trendów w turystyce oraz lokalnych atrakcji. Moja specjalizacja obejmuje zarówno turystykę przygodową, jak i ekoturystykę, dzięki czemu mogę dostarczać czytelnikom różnorodne i inspirujące treści. Stawiam na obiektywizm i rzetelność, starając się upraszczać skomplikowane zagadnienia i dostarczać dokładne informacje, które są niezbędne do podejmowania świadomych decyzji dotyczących podróży. Moim celem jest zainspirowanie innych do odkrywania piękna naszego świata, a także promowanie odpowiedzialnego podróżowania. Wierzę, że każdy czytelnik zasługuje na dostęp do aktualnych i wiarygodnych informacji, które pomogą mu w planowaniu niezapomnianych przygód.

Napisz komentarz